Piękno i trudność znaków chińskich
Tłumaczenie to zawsze żmudny proces. Ale tłumacze języków europejskich i tak nie mają co za bardzo narzekać, bo największą trudność stanowi tłumaczenie języków, gdzie alfabet jest inny niż łaciński. Do takich języków należą na przykład chiński, koreański, japoński, wietnamski, arabski. Tłumacze takich języków muszą uczyć się nie tylko nowych słów i konstrukcji, ale całego zapisu od nowa.
Tłumaczenie chińskich znaków jest wyjątkowo trudne, ale i również bardzo ciekawe. Znaki chińskie posiadają w sobie wiele kresek, wiele elementów semantycznych, które sprawiają, że obcowanie z nimi jest niezwykle interesujący i odmienne od europejskiej kultury zapisu. Mimo że zapis ten jest ciekawy, to ludziom z Zachodu, sprawia on często niemałe kłopoty. Po pierwsze, zapis jest dość skomplikowany, aby nauczyć się dobrze jakiegoś znaku trzeba go przepisywać wiele, wiele razy. Na dodatek, trzeba cięgle utrwalać wiedzę, poprzez powtarzanie, gdyż uczenie się znaków chińskich to wiedza bardzo ulotna. To nie jest tak jak z jazdą na rowerze, że się tego nie zapomina. Znaki chińskie zapomina się bardzo często i zdarza się to nawet rodowitym Chińczykom. Jest to przykre i mozolne, ale nie ma wyjścia. Chińskie znaki nigdy nie zostaną zamienione na alfabet łaciński, jest to niemożliwe ze względu na bardzo dużą ilość sylab o tym samym brzmieniu.