Yerba Mate
Mba’ jako najzręczniejszy i najbardziej doświadczony wśród Indian, wymyślił sposób picia yerba mate przez słomkę z dziurkami, co rozwiązało jego zmartwienie. Z upływem lat rurkę tę nazwano od jego zniekształconego imienia „bombillą” i zaczęto powszechnie używać. Kolejne pokolenia Indian Guarani ulepszały bombille czyniąc ją jednym z priorytetowych akcesoriów do picia yerby.
Indianin z plemienia Guarani o imieniu Mba’ któregoś dnia spacerował nad brzegiem rzeki pijąc napój yerba mate. Tradycja nakazywała sączyć przez zęby boski napój, ale Mba’ nie lubił tego, gdyż niekiedy listki i gałązki przedostawały się do ust i łaskotały go w podniebienie, a on wybuchał śmiechem wypluwając przy tym napitek. Nie chcąc marnotrawić boskiego podarunku…
Problem z wodą o adekwatnej temperaturze do zalania yerba mate? Nie w miastach Ameryki Południowej… Wystarczy dobrze się rozejrzeć, wypatrzyć automat, wrzucić odpowiednią monetę i już możemy się cieszyć ulubionym napitkiem. W wielu publicznych miejscach zaopatrzyć się można też w bardzo zimną wodę do terere – zazwyczaj każda stacja benzynowa ma ją “w ofercie” – terere bowiem jest bardzo popularne wśród latynoskich kierowców, schładza na rozgrzanych autostradach i rozjaśnia umysł.